Straszny pokój – banał?

Stephen King to autor, którego uwielbiają nie tylko miłośnicy horrorów, ale również producenci filmowi, ponieważ jego historie dają fantastyczną pożywkę na komercyjne, kasowe filmy! Mikael Hafstrom postanowił wykorzystać niepozorne opowiadanie, z którego powstał fantastyczny film grozy – „1408”! Jest to historia człowieka, który zawodowo zajmuje się pisaniem powieści z gatunku horroru, chociaż kompletnie nie wieży w jakiekolwiek prawdopodobieństwo tych historii. Pewnego dnia jednak dostaje pocztówkę z adresem pokoju ósmego na trzynastym piętrze pewnego amerykańskiego hotelu. Bez wahania jedzie tam, aby rzeczony pokój zarezerwować, jednak recepcjonistka prosi kierownika hotelu w celu wyperswadowania tego pomysłu głównemu bohaterowi – Mike’owi (którego fantastycznie odegrał John Cusack). Samuel L. Jackson wcielił się w rolę drugoplanową, dlatego bardzo przyjemnie ogląda się go w roli kierownika hotelu. Mike jest jednak nieustępliwy (zwłaszcza, że pokój tysiąc czterysta ósmy to fantastyczny materiał na kolejną książkę) i mimo bardzo drogiego alkoholu ani innych niezwykłych propozycji rozmówcy pokój rezerwuje. Film jest niezwykły przede wszystkim dlatego, że zmorą (która przecież w każdym horrorze musi się pojawić) nie jest żaden wampir, duch, zmora, ani nic cielesnego – to pomieszczenie, którego celem jest doprowadzenie do samobójstwa wszystkich osób, które przekroczą jego drzwi wejściowe.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

error: Content is protected !!