Polskie kino komediowe ostatnich lat

Polska zwana była kiedyś najbardziej wesołym barakiem obozu socjalistycznego. Powiedzenie to miało w sobie wiele prawdy, ze względu na bogactwo rewiowych występów, ale i ze względu na nasze poczucie humoru. Do perfekcji mieliśmy opanowany między innymi kabaretowy dowcip, przesycony aluzjami. Polskie komedie też były rozpoznawalne. Po zmianie ustroju każdy rodzaj humoru miał prawo zaistnieć z jednakową mocą. Kino polskie nie zawsze na tym skorzystało, niestety. W polskiej kinematografii wiele jest świetnych komedii, które bawią kolejne pokolenia – „Seksmisja”, „Miś”, nieco abstrakcyjna „Hydrozagadka” czy komediowe seriale Barei to tylko kilka przykładów. Współczesnych polskich komedii jest w kinach bardzo dużo, ale niewiele z nich przetrwa próbę czasu. Są wśród nich komedie romantyczne, oparte na prostym schemacie, są komedie kompletnie odjechane, są i komedie z klasą. Ale tych ostatnich jest jednak najmniej. Komedia bowiem wbrew pozorom jest bardzo wymagającym gatunkiem. Rozbawienie widza wymaga starania na każdym kroku – scenariusz, gra, prowadzenie aktorów, operowanie obrazem – wszystko ma znaczenie. Kino to w ogromnym stopniu rzemiosło, które czasami osiąga rangę sztuki. Do komedii nie należy przystępować nie opanowawszy podstaw tego rzemiosła, bo łatwo otrzymać wyrób bardzo niestrawny, który zamiast bawić będzie irytował. Oczywiście, że poczucie humoru to trochę jak gust – każdego może śmieszyć co innego. Ale klasa jest czymś uniwersalnym.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!