Życie za życie

Schizofreniczne kino już od jakiegoś czasu staje się tematem do licznych rozmów. Nie jest to ten gatunek filmowy, który po obejrzeniu daje się łatwo zapomnieć. Czasami po obejrzeniu projekcji musi minąć kilka dni, aby człowiek doszedł do kilku wniosków. Takim właśnie filmem jest „Życie za życie” amerykańska produkcja z Kate Winslet w jednej z głównych ról. Opowiada on o pewnym doktorze Gale'u wykładającym na jednym z prestiżowych uniwersytetów, który zostaje oskarżony o morderstwo. Grozi mu kara śmierci. Sytuacja wydaje się tym bardziej patowa, ponieważ jest on jednocześnie jednym z najzagorzalszych przeciwników kary śmierci i zacięcie walczy o jej zniesienie. Kilka dni przed wyrokiem, odwiedza go młoda dziennikarka (grana przez genialną Kate Winslet), aby przeprowadzić z nim wywiad. Między dwojgiem ludzi rodzi się nić porozumienia i coś na kształt przyjaźni. Wywiad – rozmowa doprowadza dziennikarkę do pewnych przemyśleń, które są podstawą do wszczęcia własnego, prywatnego dochodzenia. Kryminalna zagadka, której staje się częścią, wydaje się być bardziej skomplikowana niż sama przypuszczała. Czy uda jej się znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania zanim wybije godzina wykonania wyroku? Czy Gale jest niewinny? Psychika ludzka podczas oglądania tego filmu nastawiona jest na wielką próbę. Wymieszanie konsternacji i niepokoju towarzyszy widzowi na każdym kroku. Emocje sięgają zenitu i u nie jednego wywołają dreszcze. Czy warto poświęcić swoje życie, aby walczyć o swoje racje? Czy walka o idee musi obkupiona być najwyższą ceną?

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!