Śmiertelne grzechy człowieka

Najpoważniejsze grzechy popełniane przez człowieka są zawarte w krótkim tekście wkuwanym na pamięć przez uczniów szkoły podstawowej: „Siedem grzechów głównych”. Mimo nauki cały czas nasze problemy zawarte są w pysze, chciwości, nieczystości, zazdrości, nieumiarkowaniu w jedzeniu i piciu, gniewie oraz lenistwie. Jednak David Fincher postanowił wykorzystać tę listę do swojego trzymającego w napięciu thrillera – „Siedem”. Bez wątpienia ten film działa prawie na nasz organizm od początku do ostatniej sceny – jesteśmy przerażeni, zafascynowani, ciekawi, zniesmaczeni, wzburzeni pobudkami tajemniczego mordercy. Mimo tego film toczy się raczej wolno, jak stróżka krwi powoli cieknie do rozwiązania koszmarnej zagadki. Ponadto scenografia podkreśla atmosferę filmu – jest wiecznie ponuro, deszczowo, chłodno i nieprzyjemnie. Cały plan zabójcy idzie po jego myśli co jest dla nas jeszcze bardziej przerażające – każdy wie, że mimochodem kibicujemy policjantom w uchwyceniu i powstrzymaniu niezwykłego psychopaty. Dopiero w ostatniej scenie widzimy wielką, otwartą przestrzeń oraz promienie słońca – czy to zapowiedź triumfu, radości? Każdy jednak boi się zapytać czyjej. W roli głównej pojawia się Morgan Freeman, którego już wszyscy świetnie znali, jednak ten film jest początkiem sukcesu Brada Pitta. „Siedem” jest niewiele mniej popularnym filmem od legendarnego już „Fight Clubu”, który również warto zobaczyć!

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!