„Przełamując fale” Larsa Von Triera

Lars Von Trier to szwedzki reżyser, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Od lat zaskakuje swoich widzów z powodu niekonwencjonalnego podejścia do kręcenia filmów. Jest to bardzo brutalne, a zarazem piękne w wyraziste zdjęcia kino. Jeden ze starszych filmów reżysera „Przełamując fale” z 1996 to opowieść nie tylko obsceniczna i wulgarna, ale przede wszystkim piękna i niebanalna. Historia młodziutkiej dziewczyny imieniem Bess, która poślubia z miłości starszego od siebie mężczyznę – Jana. Niestety praca Jana nie pozwala mu długo zagrzać miejsca u boku młodej żony. Pracuje on bowiem na platformie wiertniczej gdzieś na Morzu Północnym. Bess pozostaje tylko jedno -długie modlitwy do Boga o szybki powrót ukochanego męża do domu. Tragiczny wypadek sprawia, że Jan wraca do domu sparaliżowany i odmieniony. Zmianie ulega nie tylko jego ciało, ale i dusza. Zaczyna żądać od swojej żony rzeczy niedorzecznych,wulgarnych. Otwarcie namawia ją do zdrady i opowiadania mu o zdobytych doświadczeniach. Uduchowiona Bess postanawia spełniać prośby męża, wierząc, że to Bóg stoi za całą sprawą. Wierzy, iż jej zachowanie i spełnianie jego próśb pomoże mu wyzdrowieć i szybko wrócić do dawnej formy. Widz zostaje bombardowany wachlarzem niezrozumiałych dla niego emocji, niepokoju i szoku z powodu desperacji młodej i niedoświadczonej Bess. Kino zdecydowanie dla koneserów gatunku i miłośników filmów genialnego Von Triera.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!