Pragnienie czy destrukcja?

Romans – zjawisko dotyczące znacznej większości kobiet żyjących na całym świecie. Szalona miłość? To dotyczy już dużo mniejszej grupy, jednak marzeniem jest chyba wszystkich bez względu an wiek, płeć oraz status społeczny. Destrukcja? Przeraźliwa perspektywa, której boją się przede wszystkim osoby znające swoje niezdrowe przywiązywanie się do innych ludzi. Główna bohaterka filmu „Kobieta, która pragnęła mężczyzny” jest wybitną fotografką mody, która pochodzi z Danii (gdzie swoją drogą czeka na nią mąż oraz urocze dziecko). Zupełnie przypadkowo poznaje polskiego wykładowcę, Maćka, w którym z miejsca zakochuje się do szaleństwa – dosłownie „do szaleństwa”. Nie jest w stanie przestać za nim chodzić, odpuścić chwili którą można poświęcić na intymność, oddalić się od niego nie tyle fizycznie, co i psychicznie. Romans ma w sobie jednak coś z klasyki gatunku – obie strony mają szczęśliwe rodziny. Ponadto obie są w Paryżu, chociaż Karen jest z Danii, Maciek z Polski, dlatego rozstanie wydaje się być tylko kwestią czasu. Los jednak sprzyja zakochanej bohaterce, ponieważ dostaje zlecenie na sesję fotograficzną w Warszawie, gdzie Maciek (w którego wcielił się Marcin Dorociński) mieszka i pracuje. Jest mnóstwo filmów o tak zwanych „trójkątach”, jednak ten bardziej porusza motyw obsesji. Gra aktorska nie jest zachwycająca, natomiast luka ta jest świetnie uzupełniona zdjęciami oraz scenariuszem.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!