Małe salki czy kina wielosalowe

Kino, rozumiane jako miejsce do oglądania filmów, ma różne oblicza. Na rynku dominują multipleksy z wieloma salami ale małe, studyjne kina jeszcze nie poddały się całkowicie. Są też kina jednosalowe, które z całą świadomością stawiają na zaspokojenie potrzeb specyficznej publiczności, poszukującej w kinie nie tylko rozrywki. Multipleksy to miejsca rozrywki, machiny, które możliwie najszerzej starają się zaspokoić gusta publiczności. To w nich pojawiają się superprodukcje i wielkie hity. Często też kusza promocjami, tańszymi wejściówkami, sensami dla dzieci. Mają swoje wady, dla wielu osób wręcz zabijają magię kina. Są masowe, kino niszowe i jego amatorzy nie znajdują w nich miejsca. Multipleksy są głośne i tłumne, wypełnione zapachem popcornu. Kina jednosalowe wciąż zachowują szczególną atmosferę, która sprawia, że wyjście do kina może być małym świętem, przyjemnością obcowania ze sztuką. W takich miejscach można często obejrzeć filmy awangardowe, niepochodzące z Europy czy Stanów Zjednoczonych. Często organizowane są w nich spotkania, tygodnie tematyczne czy festiwale. Oprócz takich kin są jeszcze niewielkie salki kin studyjnych, często w domach kultury. Tam atmosfera jest jeszcze inna, nie zginie się w anonimowym tłumie, na ogół nie kupi popcornu ani gadżetu filmowego. Wciąż istnieją co znaczy, że ciągle są potrzebne. Szkoda, że taki wybór mają jedynie mieszkańcy większych miast. Ponad jedna trzecia internautów w badaniu przeprowadzonym dwa lata temu przyznała, że nie była w ciągu roku w kinie ani razu, bo w ich miejscowości po prostu nie ma kina.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!