Category Archives: Kino

„Baczyński” już w kinach

Najnowszy film Kordiana Piwowarskiego pojawił się w naszych kinach na początku marca 2013 roku. Trwa on ledwie ponad godzinę, jednakże niesie w sobie tyle emocji, że aż trudno uwierzyć w to, że trwa tak krótko. Historia Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i jego żony opowiedziane zostały w nietypowy sposób. Poeta zginął jako 23-letni młodzieniec w Powstaniu Warszawskim. Zaledwie miesiąc później od przypadkowej kuli zginęła jego 20-letnia żona, będąca wówczas z Krzysztofem w ciąży. Ten tragiczny los został przeniesiony na ekrany i cieszy się dużym uznaniem wśród krytyków. Gra aktorska jest co prawda bardzo skromna. Bardzo mało w nim dialogów, bo nie one są tu najistotniejsze. Fabuła przedstawiona jest na tle czytanych i wyśpiewywanych piosenek, co zostało zarejestrowane na jednym ze spotkań poświęconych pamięci poety w 2009 roku. Dodatkowo reżyser zadbał o to, aby opowieść przeplatała się z wywiadami z osobami, które znały Baczyńskiego, a nawet były przy jego śmierci. Całość doprawiona jest prześliczną muzyką, nagraną przez znakomitych muzyków. Film wzrusza i daje do myślenia. Człowiek nie tylko wspomina genialnego poetę, którego życie skończyło się, zanim tak naprawdę się zaczęło. Myśli krążą również wokół wszystkich młodych ludzi, którzy oddali swoje życie za ojczyznę walcząc podczas Powstania Warszawskiego. Piękny i melancholijny film, która na bardzo długo pozostaje w pamięci. Do zobaczenia w kinach.

Dlaczego kochamy filmy o Bondzie

„My name is Bond. James Bond.” Te słowa zna każdy, bez względu na wiek i płeć. Seria przygód o Bondzie to bez wątpienia najbardziej popularna filmowa seria na świecie. Kochają ją wszyscy w każdym wieku. Kolejne przygody szarmanckiego detektywa stają się kasowymi hitami i ściągają do kin miliony widzów na całym świecie. W czym tkwi fenomen? Przede wszystkim w szybkiej i błyskotliwej akcji. Intryga jest zawsze genialnie przemyślana i trudno nadążyć za zmieniającymi się wątkami. Wszystko przemyślane jest w najmniejszych szczególne. Bond jest szybki i niezawodny. Zawsze bardzo elegancji i potwornie przystojny. Dla mężczyzn jest to niedościgniony wzór do naśladowania. Przyznajemy szczerze, takich mężczyzn nie ma. To tylko fikcja. Jednak każdy przedstawiciel płci brzydkiej lubi wyobrażać sobie, że jest bohaterem na miarę Bonda, w luksusowym samochodzie z pięknymi modelkami u boku. Panie z kolei marzą o nieustraszonym, męskim i charyzmatycznym Bondzie, który będzie w stanie uratować je z każdej opresji. Te marzenia również nie mają szans się spełnić. Filmy z Jamesem Bondem ogląda się z wypiekami na policzkach. Dostarczają ogromnych emocji. Dodatkowo nakłady finansowe jakie idą na produkcje sprawiają, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik i nie ma miejsca nawet na małe niedociągnięcia. Bond jeździ najlepszymi samochodami, mieszka w najbardziej luksusowych apartamentach, które bogate są w nowoczesne (na dane czasy) gadżety. Zatem to także uczta dla oka.

Klasyk dla kobiet

Każda kobieta miewa gorsze dni. Niestety może się to zdarzać nawet kilka razy w miesiącu. Co robić w dniach, kiedy ogarnia nas depresja? Słodycze? Nie, to zbyt kaloryczne i istnieje duże ryzyko, ze nasz zły humor jeszcze bardziej się pogorszy, kiedy zdamy sobie sprawę z ilości zjedzonych czekolad. Ruch? Raczej nikt nie ma ochoty na bieganie, kiedy w głowie kotłuje się tysiąc myśli. Film? Tak, to najlepsza odpowiedz. Zapytano Polki jaki film skutecznie poprawia im humor w gorsze dni. Panie zdecydowanie i jednym głosem odpowiedziały – Bridget Jones. Historia nie tak młodej już kobiety z lekką nadwagą podbiła serca widzów na całym świecie i ciągle jest hitem. Obie części przygód roztrzepanej i romantycznej kobiety zna każda kobieta. Co najlepsza, może je oglądać w nieskończoność. Co takiego tkwi w filmach o popularnej Brytyjce, która stała się już marką? Przede wszystkim to, że jest sobą. Producenci nie zaserwowali nam kolejnej piękności z długimi nogami, potężnym biustem i wagą 50 kilogramów. To kobieta z krwi i kości, ze wszystkimi niedoskonałościami, słabościami, uzależniona od papierosów (i trochę od alkoholu), mająca nudne życie erotyczne i staromodnych rodziców. Właśnie takim szczerym i prawdziwym przekazem reżyser chciał pokazać kobietom, że nie trzeba być boginią, aby znaleźć miłość i szczęście. Właśnie dlatego filmy o Bridget Jones ciągle puszczane są przez większe stacje telewizyjne w niemal każde święta Bożego Narodzenia i w kilka dodatkowych dni w ciągu roku. Nie ma nic lepszego na chandrę i gorsze samopoczucie jak kilka godzin spędzonych w towarzystwie rezolutnej blonydnki.

„Happy go lucky”

Kim jest optymista? Według większości z nas to osoba, która na swych ustach wiecznie nosi uśmiech, dla której nie ma sytuacji kryzysowych, która zawsze ma pozytywne myśli i patrzy na świat przez różowe okulary. Taka właśnie jest główna bohaterka filmu „Happy go lucky” – młodziutka Poppy. Poppy ma głowę zawsze pełna pomysłów, jest kipiąca radością i wprost zaraża wszystkich pozytywną energią. Ma ku temu powodu? Niekoniecznie. Wydawać by się mogło, że jej życie stanęło w pewnym miejscu i ani myśli ruszyć naprzód. Dziewczyna ma 30-lat, kiepską prace i żadnych perspektyw na przyszłość, problemy ze zdrowiem i cierpi na brak mężczyzny u boku. Normalna kobieta w jej wieku już dawno popadła by w depresję. Nie ona. To słodko-gorzka komedia o sile optymizmu, spokoju i hartu ducha. Pokazuje jak ważne są te cechy w życiu codziennym. Każdy z nas z pewnością zna takie osoby jak Poppy, które mimo przeciwności losu, nie poddają się i brną wciąż do przodu. Film ten został dostrzeżony także przez krytyków. Nagrodzono go aż jedenastoma prestiżowymi nagrodami filmowymi i ciągle mówi się o nim głośno. Ciepły i optymistyczny film o sile radości. Warto obejrzeć, kiedy w naszym życiu napotykamy przeszkody, które z pozoru nie dają się pokonać. Film uzmysławia jak ważna jest w życiu samoocena, wiara i spokój. A przede wszystkim ogromna chęć życia i przeżywania każdego dnia w radosny sposób. Produkcja warta poznania.

error: Content is protected !!