W minioną sobotę tj. 5 marca 2011 roku po raz trzeci już rozegrany został na białogardzkich matach memoriał Marcina Jureckiego, jako II Puchar Polski Seniorów w zapasach stylu wolnego.
W tym roku turniej ten miał rekordowo dużą obsadę. Zgłoszonych zostało 150 zawodników, wystartowało 130.
Oprócz 28 ekip z polski wystartowały także kluby z Kaliningradu (Rosja) oraz z Berlina (Niemcy).
Walki eliminacyjne rozpoczęły się o godz. 9 rano. Oficjalne otwarcie zawodów odbyło się o godz. 15.
W barwach AKS w tym roku wystartowało 18 zawodników.
W kategorii 60 kg mieliśmy dwóch zawodników. Damian Woźniak po przegraniu dwóch pojedynków zakończył swoje potyczki plasując się na 13 pozycji.
Krzysiek Bieńkowski jak burza szedł po złoto.
W pierwszej walce pokonał Kamila Kostrubca z Kołobrzegu, drugi pojedynek to zwycięstwo z Mateuszem Gawlikiem z Kraśnika, w trzecim starciu pokonał utalentowanego Radka Kisiel z Poznania.
Czwarta walka Krzyśka to był już finał, tu przyszło mu się zmierzyć z reprezentantem Rosji Aganlijew Jagiderem, Bieńkowski musiał uznać wyższość Rosjanina i zadowolić się srebrnym medalem. Kategoria ta liczyła 15 zawodników.
Trzech naszych zawodników pośród 26 wystąpiło w kategorii 74 kg. Żyliński Mateusz po dwóch przegranych pojedynkach zakończył na 22 pozycji.
Matych Adrian, również przegrał dwa pojedynki plasując się na 20 miejscu, a Tomek Kosmala pierwszą walkę przegrał z Wojtkiem Makowskim z Koszalina, drugą wygrał z Arkiem Sobolewskim z Vaillant Goldteam, trzecią natomiast przegrał z Rafałem Kuryj z Krakowa. Tomek został sklasyfikowany na 18 pozycji.
Woźniak Patryk rundę eliminacyjną przegrał ze zwycięzcą kategorii Radkiem Marcinkiewiczem z Łęcznej, drugą walkę ładnie wygrał z Romanem Wyrwasem z Krotoszyna, następny pojedynek Patryk także wygrał z Patrykiem Rutkowskim z Wrocławia. Wydawać by się mogło, że gdyby nie porażka z Marcinkiewiczem to Patryk uparcie dąży do celu jakim jest złoto w tej kategorii, gdyż następną walkę także wygrał z Piotrem Wachelko z Krotoszyna.
Dobrą passę przerwał dopiero Patrykowi zawodnik z Niemiec Harcel Redmann. Gdyby Woźniak wygrał tą walkę stanął by do boju o brąz a tak niestety musiał zadowolić się ósmą pozycją.
Największą niespodziankę sprawił wszystkim Patryk Dublinowski. Na wstępie zdradzę, że Patryk zdobył srebrny medal. W drodze po to srebro pokonał Patryka Rutkowskiego z Wrocławia i Krystiana Skibińskiego z Milicza. W trzeciej rundzie Patryk odpoczywał z wolnym losem. W następnej walce Dublinowski w pięknym stylu pokonał, przez przewagę techniczną zresztą, zawodnika z Brzeźnicy Grzeszczuka Michała zapewniając sobie tym samym miejsce w walce finałowej.
Drugim finalistą był jak już zapewne wszystkim wiadomo Radek Marcinkiewicz z Górnika Łęczna. Patryk walczył dzielnie i mocno próbował ale niestety lepszym okazał się Marcinkiewicz.
W najcięższej kategorii, 120 kg całe podium oblegane było przez naszych zapaśników. Radek Dublinowski, Paweł Szwenk oraz Tomek Anuszkiewicz - wszyscy wygrali rundę eliminacyjną. Radek z Markiem Cichowiczem z Pyrzyc, Paweł z Łukaszem Augustyniakiem z Borkowic a Tomek z Marcinem Woźniakiem z Brzegu Dolnego.
Jak trzej muszkieterowie cała trójka w następnej rundzie pauzuje z wolnym losem. Trzecia runda to już półfinały. Dublinowski zwyciężył ze Staśkiem Pączkiem z Rzeszowa a drugi półfinał powalczyli ze sobą Szwenk i Anuszkiewicz. Lepszym okazał się Paweł Szwenk i to On spotkał się w finale z Radkiem Dublinowskim. Po zaciętym pojedynku lepszym okazał się Radek i to On zdobył złoto.
W walce o brąz Tomek Anuszkiewicz wygrał z Przemkiem Dzwoniarkiem z Namysłowa.
Po raz kolejny zawodnicy i trenerzy naszego klubu AKS Białogard pokazali, że białogardzkie zapasy w dalszym ciągu stoją na najwyższym poziomie, i że jesteśmy ścisłą czołówką Polskich zapasów walcząc tylko i wyłącznie swoimi zawodnikami, wychowankami naszych wspaniałych trenerów.